+48 576 749 825 [email protected]

Poradnik początkującego strzelca

Poznaj podstawy strzelectwa, zasady bezpieczeństwa i dowiedz się na co zwrócić uwagę szukając swojej pierwszej wiatrówki.

Kliknij i zobacz

Kalkulator energii wiatrówki

Sprawdź jak ą energią dysponuje Twoja wiatrówka. Przelicz FPSy na m/s, jardy na metry etc.

Włącz!

Konsekwencje braku przeglądu w wiatrówce

utworzone przez

O tym, czym jest przegląd czy przegląd zerowy i czym różni się przegląd zerowy od tuningu już pisałem, a dziś kilka przykładów na to, jakie mogą być konsekwencje braku przeglądu w wiatrówce – i niestety dotyczy to najtańszych wiatrówek jak i najdroższych. Przegląd tak zerowy jak i przeglądy okresowe są niezbędne.

Weihrauch zaskakuje wnętrzem

W tekście dotyczącym wyjaśnienia, czym jest przegląd a czym jest tuning i różnic między tymi dwoma zabiegami przytaczałem przykład wiatrówki Weihrauch HW50, której miałem okazję robić właśnie przegląd i drobne poprawki kilka tygodni temu. Wiatrówka nowa a w środku obraz nędzy i rozpaczy – z resztą zobaczcie sami – poniżej link do artykułu.

W przypadku HW50 mówimy o wiatrówce w granicach 1000 – 1200 pln produkcji jednej z lepszych firm wiatrówkowych na świecie i sami widzicie, co jednak było w środku – nic dziwnego, że właściciel po otrzymaniu ode mnie stwierdził, że chyba mu wszystkie bebechy wymieniłem, bo strzela jak zupełnie inna – lepsza – wiatrówka. Nic dziwnego, że nie działała za dobrze skoro zamiast odpowiedniego smaru w bebechach była smoła.

Ale idźmy dalej

Hatsan tak dobry, że Niemiec płakał jak sprzedawał

Całkiem niedawno również trafił do mnie Hatsan 90 na przegląd i w celu sprawdzenia lunety, bo chyba się zepsuła (słowa właściciela). Właściciel kupił ją – jak mu się wydawało – okazyjnie a poprzedni właściciel sprzedając obiecywał, że wiatrówka była używana raz może dwa razy w roku a tak to stała w szafie i że jest jak nowa. Tja…

Już po oddaniu jednego strzału kontrolnego słychać było, że w środku nie jest źle, sprężyna dzwoniła niemiłosiernie, spust twardy jak kamień i “skrzypiący” – przypominam, że spust QT, który można ustawić na pierdnięcie muchy, uszczelka portu ładowania wyglądała jakby ktoś dawał ją jakiemuś psu miniaturowemu, jako zabawkę do gryzienia, a ogólne odczucie takie jakby sprężyna w środku była sprężyną od długopisu – ek na zastraszająco niskim poziomie, co z resztą późniejsze przestrzelanie na chrono to potwierdziło.

Rozbiórka, więc i rekonesans.

Jak widzicie na zdjęciach uszczelka mocno zużyta, z pęknięciami, rysami i uszkodzeniami, tłok mocno nadszarpnięty z dość głębokimi wżerami rdzy i wszystko mocno zalane już rdzawym smarowidłem. To, czego nie widać to ogromna ilość opiłków i spora ilość smaru w komorze sprężania, a także rdza w komorze także. Dodatkowo sama sprężyna bardzo mocno zmęczona i zużyta – przy rozbiórce nie miała absolutnie żadnego napięcia wstępnego, jej splanowanie bardzo niedbałe i pozostawiające sporo do życzenia. Spust oj spust … zupełnie suchy, smaru zero, ale to absolutne zero – nic dziwnego, że pracował jak pracował. I aż mnie dziwi, że ktoś aż tak dużo strzelał z tej wiatrówki – na co wskazuje zużycie sprężyny i nie zwrócił uwagę na złą pracę wiatrówki.

Wiatrówka nigdy nie miała żadnego przeglądu i nikt z nią poza strzelaniem nigdy nic nie robił – na co też wskazywały pozostałości standardowych smarów, które firma wkłada do wszystkich swoich modeli.

Tu już sam przegląd i smarowanie jak się można domyślać nie wystarczył. Wiatrówka otrzymała nowe uszczelki tłoka i portu ładowania, nową sprężynę a co za tym idzie również odpowiednią spasowaną prowadnice i korek. Wszystko zostało bardzo dokładnie umyte a tłok dostał porządne czyszczenie i polerowanie w celu usunięcia rdzawych ognisk. Oczywiście wszystko zostało odpowiednio zabezpieczone przed rozprzestrzenianiem się rdzy, odpowiednio przesmarowane i złożone. Po złożeniu wiatrówka wskazała stabilne 16 – z niewielkim haczykiem – Jouli a więc idealnie. Dodatkowo osada została odrobinę dociążona i wygłuszona. I teraz można strzelać i strzelać aż się człowiek zmęczy 🙂

Nowy Air Arms TX200 plus zaskakujący gratis

Poniższa sprawa nie spotkała mnie a jednego z kolegów z USA (cała sprawa została opisana na jednym z amerykańskich forów wiatrówkowych, którego również jestem użytkownikiem), a przytaczam ją, dlatego że jest doskonałą ilustracją na to, że przegląd zerowy i przeglądy okresowe to rzecz niezbędna nawet w tak dobrych wiatrówkach jak TX200 (moim zdaniem najlepsza sprężyna na świecie). Ale do sedna.

Wiatrówka kupiona nowa, prosto ze sklepu i prosto z pudełka. Trochę strzelania i wiatrówka zaczęła wytracać dość mocno EK. Diagnoza – albo siadła sprężyna albo coś z uszczelką a więc kupno zestawu naprawczego do TXa. Zestaw przyszedł wiatrówka rozebrana a tam … niespodzianka….

No właśnie… nowa wiatrówka z jakąś dziwną częścią gratis. Nie jest to żadna część karabinka, która się oderwała i wpadła do komory sprężania (ewentualnie może to być urwany/oderwany transfer port którym powietrze dostaje się z komory sprężania na pocisk, ale oderwanie się tej części jest dość trudne jeśli część została złożona w fabryce jak należy) , właściciel twierdzi, że nic nie grzechotało, nie brzęczało, gdy wyjął z pudełka wiatrówkę, a więc jedyną odpowiedzią jest to, że element musiał się znaleźć w systemie w fabryce. I jak widać na zdjęciach uszkodzeniu uległa nie tylko uszczelka, ale i sam tłok w którym metalowa część rozorała tłok a także rozorała dno cylindra co z pewnością będzie oznaczało uszkadzanie kolejnych uszczelek  – tak więc na zmianie tylko uszczelki się nie zakończy.

To, co? Przeglądać czy nie po zakupie wiatrówki?

Sami sobie odpowiedzcie na takie pytanie. Często jestem pytany czy przegląd albo tuning zrywa warunki gwarancji i wiele osób na rozbiórkę wiatrówki decyduje się dopiero po 2 latach od zakupu. Cóż … jak widać niezależnie od tego czy mamy do czynienia z wiatrówką nową czy używaną, czy jest to wiatrówka najtańsza warta polecenia, czyli Hatsan 90, czy jest to bardzo dobry Weihrauch  HW50 czy nawet mój ulubiony Air Arms TX200 – dwa lata odczekiwania z rozbiórką czy w ogóle nie decydowanie się na przegląd czy to zerowy czy okresowe może się źle skończyć. A poza tym, po co nam wiatrówka z gwarancją skoro ani to przyjemne w strzelaniu nie będzie, ani celne ani sprawne po jakimś czasie.

Forum internetowe o którym mowa: Airgun Nation

4 komentarze

  1. wiwon

    czy moge zadac banalne pytania? Jesli tak, to zadaje. Chce kupic wiatrowke. Strzelania na gospodarstwie sasiadujacym z polami. Estetyka military bardziej, niz klasyczne drewno. Spodobal mi sie pomysl sprezyna gazowa. Rozwazam hatsan striker edge lub gamo whisper. Pytania: 1.czy patent spr.gaz. jest trafiony? 2.czy podana alternatywa jest wlasciwa czy jeszcze cos innego (budzet do 1000 zl)? 3.Czy ewentualnie robi Pan przeglad zero tych modeli?

    Odpowiedz
    • WiatQ

      Odpowiem od końca:
      1. Tak – zajmuję się przeglądami i poprawkami wszelkich wiatrówek sprężynowych również wspomnianych modeli.
      2. Co do sprężyn gazowych? Moim osobistym zdaniem lepiej sprawują się sprężyny klasyczne. Sprężyny gazowe są dużo bardziej awaryjne a także (zależnie od modelu) zmiana ewentualna ciśnienia odpowiadającego za energię wiatrówki jest trudna a czasem niemożliwa.
      3. Co do posiadanego budżetu i wybranych modeli to niestety – w cenie 1000 pln można kupić zdecydowanie lepsze jakościowo jak i wydajnościowo modele. Np. wybrany przez pana Striker Edge to jedna z najgorszych wiatrówek firmy Hatsan i ww tylko odrobinie większych pieniądzach można wybrac dużo lepszy model.

      Mam nadzieję że przynajmniej częściowo odpowiedziałem na pańskie pytania. Aby nie zaśmiecać w komentarzach i nie tworzyć długiej dyskusji – proszę z dalszą dyskusją o mail. Z chęcią udzielę wszelkich informacji.

      Odpowiedz
  2. luki131

    Witam,
    Czy wiatrówki krótkie – pistolety, zasilane CO2 również należy tak doszczętnie rozbierać przed pierwszym strzałem, czy to zupełnie inna historia?

    Odpowiedz
    • WiatQ

      Mówiąc krótko to odrobinę inna historia. W wiatrówkach zasilanych CO2 jeśli nie widzimy potrzeby w jakimś dużym „podkręcaniu” wiatrówki to jedyne o czym należy pamiętać to kropelka oleju silikonowego (np. pellgunoil lub innych podobnych) na co którąś kapsułę co2 przed jej włożeniem. Wiele osób na każdej kapsule to stosuje – ja osobiście staram się na co drugą. No i ważne aby na zbyt długo nie zostawiać kapsuły w wiatrówce. Takie działania zapewnią długi żywot uszczelkom systemu.

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Pin It on Pinterest

Share This