+48 576 749 825 [email protected]

Poradnik początkującego strzelca

Poznaj podstawy strzelectwa, zasady bezpieczeństwa i dowiedz się na co zwrócić uwagę szukając swojej pierwszej wiatrówki.

Kliknij i zobacz

Kalkulator energii wiatrówki

Sprawdź jak ą energią dysponuje Twoja wiatrówka. Przelicz FPSy na m/s, jardy na metry etc.

Włącz!

Gdzie strzelać z wiatrówki – zgodnie z prawem i bezpiecznie

utworzone przez

Polskie prawo (od 1999 roku) wiatrówek do energii poniżej 17J nie traktuje, jako broni pneumatycznej, a co za tym idzie tak naprawdę nie ma żadnych ograniczeń prawnych do korzystania z wiatrówek w zasadzie wszędzie bez ograniczeń, tak samo jak korzystamy w zasadzie wszędzie z roweru, piłki, freezbee, rolek i hulajnogi.

Oczywiście to tylko teoria, ponieważ jak wiadomo grając w piłkę nie możemy stwarzać zagrożenia ludziom dookoła nas… i tak samo jest z wiatrówkami. W przypadku wiatrówki musimy również brać pod uwagę to, że w naszym kraju widok czegoś, co wygląda jak broń wywołuje zaniepokojenie i bardzo mocno zwraca uwagę. Dlatego też, gdy strzelamy w miejscach gdzie postronne osoby nas widzą normalnym będzie, że pojawi się np. policja czy straż miejska w celu sprawdzenia, co się dzieje. Jednak, jeśli strzelamy bezpiecznie i nie posiadamy ponad limitowej niezarejestrowanej wiatrówki (z ponad limitowych możemy strzelać tylko na legalnie funkcjonujących strzelnicach).

Czy mogę strzelać u siebie w podwórku i innym „swoim terenie”?

Tak. Na swoim terenie możesz strzelać w zasadzie bez żadnych ograniczeń, jednak musisz zadbać o to, aby śrut nie trafiał np. do sąsiada, ponieważ w najgorszym wypadku możesz zrobić komuś krzywdę, a w najlżejszym jakiś „nadgorliwy” sąsiad może wezwać policję informując, że wyrzucasz na jego posesję śmieci – tzn. śrut, Dlatego też zalecane jest strzelanie w taki sposób, aby za celami mieć jakąś nieprzebijalną barierę w postaci ściany, nasypu a minimalnie kulochwytu za tarczą.

Czy mogę strzelać na polach i polanach?

Tak. Ale tylko i wyłącznie, gdy zadbasz o to, aby nie strzelać w miejsca i kierunki, w których mogą znajdować się ludzie oraz musisz oczywiście mieć pozwolenie od właściciela danego miejsca. Wbrew pozorom – ziemi niczyjej nie ma za dużo na świecie i każdy tego typu teren posiada jakiegoś właściciela. I dla świętego spokoju należałoby mieć przynajmniej ustną deklarację właściciela, że możesz tam łazić i strzelać.

Czy mogę strzelać w lesie?

Tu również tak, ale: – wiele lasów to lasy prywatne, więc tu również może się okazać, że właścicielowi może przeszkadzać strzelanie na jego terenie – strzelając w lesie musisz zabezpieczyć teren tak naprawdę dużo bardziej niż przy strzelaniu w terenie otwartym gdyż pomiędzy drzewami i krzakami zawsze może się pojawić ktoś, kto wejdzie w linię strzału, dlatego też najlepiej jest wygrodzić białoczerwoną taśmą teren gdzie strzelam y z informacją, że strzelamy – strzelać należy w idealnych warunkach w stronę np. jakiegoś nasypu np. kolejowego czy w jakimś zagłębieniu w ziemi np. w starych nieużywanych już miejscach po kopalniach piasku. Sam z takowej korzystam … zjeżdżam samochodem na dno i mam jakieś 1500-200 metrów strzelnicy, która kończy się 10 metrową ścianą piachu i ziemi, co gwarantuje, że absolutnie nikt i nic nie znajdzie się w linii strzału – strzelać należy do kulochwytów tak, aby nie pozostawiać po sobie śrutu – należy dokładnie sprzątać po sobie i nie zostawiać zużytych tarcz, celów etc.

O co się mogą czepiać służby i osoby postronne?

gdzie-strzelac-z-wiarowki

W zasadzie wszystko już wiemy, co i jak robić, aby strzelać bezpiecznie, ale mimo tego kilka sytuacji i przykładów, o co możemy zostać oskarżeni, gdy strzelamy nie na swoim terenie: – o wejście na teren prywatny bez zezwolenia (np. jakieś pustostany etc. – o niszczenie czyjejś własności – strzelanie w ściany budynków etc. – o niszczenie przyrody, gdy strzelamy w lesie w drzewa – o zanieczyszczanie środowiska, (dlatego też dokładnie sprzątamy po sobie, strzelamy o kulochwytów, nie strzelamy do szklanych butelek, bo szkło dość trudno zebrać – o kłusownictwo – nadgorliwa straż leśna może uznać nas za kłusowników i oskarżyć o strzelanie do zwierząt (przypominam, że w Polsce polowanie z wiatrówką nie jest legalne) – o stwarzanie zagrożenia dla innych ludzi (np. grzybiarzy pałętających się po lesie) – dlatego też strzelanie raczej na polankach wewnątrz lasu niż w gąszczu drzew, strzelanie na widocznym i oznaczonym miejscu, strzelanie najlepiej w stronę, jakiej dużej przeszkody (nasyp).

To chyba tyle… na koniec podkreślam jeszcze raz i proszę niech każdy to zapamięta: Strzelajmy tak, aby sobie ani nikomu innemu krzywdy nie zrobić i dołóżmy wszelkich starań, aby nie dawać powodów do kontroli przez nadgorliwe służby mundurowe.

32 komentarze

  1. Kuc

    Może pytanie nie jest specjalnie wystrzałowa, ale ciekawym która to wąskotorówka widnieje na zdjęciu pod nagłówkiem artykułu?

    Odpowiedz
    • WiatQ

      Jest to fragment Nadwiślańskiej Kolejki Wąskotorowej zdjęcie wykonane w okolicach stacji w Poniatowej.

      Odpowiedz
      • Kuc

        Zatem wąski tor z Piaseczna pozdrawia amatora energii sprężonego powietrza z Nałęczowskiej KD!

        Odpowiedz
  2. Amator

    A jak się ma strzelanie na opuszczonych poniemieckich strzelnicach, które znajdują się w lasach, czasem nawet blisko drogi, że można nawet spokojnie samochodem zaparkować tuż przy strzelnicy?

    Odpowiedz
    • WiatQ

      Tak samo jak w każdymi innym miejscu – jeśli strzelasz zachowując szczególne bezpieczeństwo możesz. Ale musisz pamiętać że każde miejsce jest czyjeś… jeśli to lato może spółka lasy państwowe, może to las prywatny, może skoro to poniemieckie to ma status zabytku – więc teoretycznie możesz, ale praktycznie – jeśli właściciel powie że nie możesz to nie możesz.

      Odpowiedz
      • Amator

        Ok. Ale wątpię żeby była to np własność koła łowieckiego. Niby strzelnica jest zarośnięta ale kilka łusek tam znalazłem a kulochwyt betonowy jest podziurawiony świeżymi kulami. Więc pewnie myśliwi traktują to jako swój obiekt i tam może któryś sobie czasem strzeli lub czarnoprochowiec co chyba na takiej ruinie nie jest legalne w przeciwieństwie do wiatrówki.

        Odpowiedz
  3. maroblk

    Jak wyglądają kwestie prawne (co może mi grozić) jeżeli na własnym prywatnym ogrodzonym terenie 1,5ha w 98% las będę strzelał z broni pneumatycznej lub nawet czarnoprochowej a ktoś nielegalnie będzie tam przebywał i dostanie rykoszetem? Pomijam takie rzeczy że teren zróżnicowany poziomo, do najbliższych zabudowań ok 500mb.

    Odpowiedz
    • WiatQ

      Jak rozumiem zadałeś dwa pytania – albo przynajmniej właśnie tak postaram się je potraktować, aby łatwiej było mi odpowiedzieć. I jak rozumiem mówiąc o broni pneuymatycznej używasz tego określenia świadomie i masz na mysli zarejestrowaną broń pneumatyczną o EK przekraczającej 17J (FAC) – mam nadzieję bo właśnie do takiego scenariusza się odniosę ponieważ posiadanie nie rejestrowaniej broni pneumatycznej samo w sobie jest wykroczeniem niezależnie gdzie strzelasz.
      do sedna:
      1.

      (co może mi grozić) jeżeli na własnym prywatnym ogrodzonym terenie 1,5ha w 98% las będę strzelał z broni pneumatycznej lub nawet czarnoprochowej

      Tu sprawa ze strony prawnej jest dość niejasna a przynajmniej dość lakoniczna. Z art. 45 ustawy wynika że broń do celów sportowych i szkoleniowych (w tym pneumatyki) musi być używana tylko na strzelnicy. Tak więc tu jest jasne – strzelając z pneumatyka FAC poza strzelnicą łamiesz prawo.
      Co do broni w celach rekreacyjnych (a o takim wykorzystywaniu można mówić w kontekście właśnie CP) ustawa ta nic nie mówi. Ale jest rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych bodajże z 2000 albo 2001 roku w sprawie wzorca regulaminu strzelnic i tam można przeczytać o tym że strzelnica to obiekt do celów szkoleniowych, sportowych i rekreacyjnych a więc mimo że prawo w ustawie nei przewidziało w ogóle czegoś takiego jak strzelanie rekreacyjne to rozporządzenie oi strzelnicach już tak. Mówiąc więc króko jest jak to zwykle w Polsce – niejasności, nieścisłości i prawo absolutnie nie przystające do rzeczywistości. Tak więc wychodzi na to że CP – również na strzelnicy, ale tu pewnie można by dyskutować z tym czy innym policjantem i liczyć że nie trafił się na służbistę. Dlatego też ja bym zalecał CP również na strzelnicach tylko bo jak wiemy piekło zamarznie gdy w naszym kochanym kraju państwo i jakikolwiek jego organ zinterpretuje nasze kulawe prawo na korzyść obywatela a nie swój.
      A kara za strzelanie poza strzelnicą to bodajże do 5000 pln oraz możliwość odebrania koncesji na broń – jeśli takową posiada delikwent.
      2. A co się stanie gdy postrzelisz kogoś na swoim terenie z pneumatyka FAC czy CP (i gdy oczywiście ten teren nie będzie strzelnicą z kwitami) to już:
      a) konsekwencje wynikające z punktu 1.
      b) oraz użycie broni przeciwko osobie a tu już kara może być dużo sroższa – jaka … nie wiem… prawnikiem nie jestem ale dość dotkliwie można sobie tym skomplikować życie.
      Bo przy najczarniejszym scenariuszu czyli FAC bez rejestracji, własny teren i postrzelenie masz:
      – zarzut posiadania nierejestrowaniej broni pneumatycznej (wykroczenie)
      – zarzut strzelania poza strzelnicą (wykroczenie – chyba)
      – postrzelenie czy zabicie człowieka w sposób nieumyślny (przestępstwo – chyba)

      Prawnikiem nie jestem i proszę traktuj to jako tylko moją interpretację obecnych przepisów a nie ich oficjalną wykładnię. Ale moja rada to jednak dmuchac na zimne i albo trzymać się limitu albo strzelnica.

      Odpowiedz
      • maroblk

        Pisząc o broni pneumatycznej miałem na myśli różnego rodzaju popularne wiatrówki krótkie czy długie o energii pocisku mniejszej niż 17J. No i mowa o strzelaniu wyłącznie rekreacyjnym takim przy grillu 🙂 Właśnie interesowało mnie czy w warunkach opisanych (teren ogrodzony, prywatny, las) jeżeli komuś – mówiąc wprost intruzowi – zrobię krzywdę jakie mogą być sankcje. W takim przypadku kwestie legalności broni oczywiście pomijam.

        Odpowiedz
        • WiatQ

          No więc wyraziłeś się bardzo niejasno. Wiatrówka o energii kinetycznej do 17J nie jest bronią – i taką nie powinno być nazywane – w rozumieniu prawa i nie wymaga żadnych zezwoleń, rejestracji ani innych restrykcji.
          Jednak wiatrówka tak samo jak i nóż kuchenny może zostać użyta jako broń i wtedy mówimy o użyciu danego narzędzia jako broni ale nie o broni.

          Co do kwestii postrzelenia kogoś przy pomocy wiatrówki to odnośnie jak to nazwałeś – traktowania intruza pisałem już w innym miejscu: http://zwiatremwlufie.pl/rozne/wiatrowka-do-samoobrony/
          – w dużym skrócie nie polecam.

          Ale nawet zakładając sytuację że sobie strzelasz rekreacyjnie na swoim własnym ogrodzonym terenie nagle pojawia się ktoś na drodze między Tobą a tarczą i go trafiasz niechcący. To wtedy policja, prokuratura czy jeśli do tego dojdzie – sąd będzie musiał zostać przekonany że był to wypadek absolutnie niezamierzony z Twojej strony. Że osoba poszkodowana wtargnęła na Twój prywatny ogrodzony teren etc.
          Krótko – zawsze bądź pewny że kierunek w którym kierujesz lufę przed naciśnięciem spustu jest kierunkiem bezpiecznym, a tor lotu pocisku na całej swojej długości nie zostanie przecięty przez żadnego człowiek i żadne inne żywe stworzenie.

          Odpowiedz
  4. SebastianM85

    Witam,stałem na mostku nad strumieniem,strzeliłem ze dwa razy w kierunku wody,z wiatrówki <17J .Strzały były prostopadłe do tafli wody ,w celu sprawdzenia siły z jaką doleci śrut do dna. Po drugim strzale rozległ się ryk podobny do dzikiej świni,był typ który krzyczał nie szczędząc wyzwisk ze swojej posesji.Chodziło mu o strzelanie do ryb,czego nie robiłem.Nie jestem w stanie tego udowodnić,on zresztą też bo żadna pływająca istota nie ucierpiała.Tak czy siak gościu wezwał policję,oczywiście czekałem na nią parę minut a że czas mnie gonił pojechałem.Czy mogę mieć problemy z takiego powodu?Pytam bo mam zamiar tam wrócić,I ukarać gościa za tę wyzwiska oczywiście nie używając wiatrówki .Aczkolwiek takie strzały w wodę sprawią że delikwent się wynurzy.Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • WiatQ

      A jakie problemy? Jest to słowo przeciwko słowu … on nie jest w stanie udowodnić że coś zabiłeś albo że nawet próbowałeś. Co najwyżej mogą Ci wziąć karabinek do mierzenia (jeśli policja się pojawi) ale to zależy od policjanta… no i skoro strzelałeś w wodę to mogą ewentualnie Ci za zaśmiecanie mandat wlepić bo śrut poszedł w naturę (ale to również od policjanta zależy).

      Odpowiedz
  5. Magda

    Szkoda myślałam, że się dowiem gdzie podpi…ć sąsiada bo jego dzieci strzelają z wiatrówki i straszą mojego psa, z powyższego jedynie wynika, że za to tylko mogę iż sobie przytwierdzili tarcze na moim drzewie (po drugiej stronie ulicy) 😛 Czytając powyższe komentarze utwierdzam się w fakcie, że nie jest ona dla wszystkich.

    Odpowiedz
    • WiatQ

      Ale zaraz. Tarcza znajdyuje się na Twoim drzewie po przeciwnej stronie ulicy niż miejsce z którego dzieciaki strzelają? Czy dobrze Cię rozumiem?

      Odpowiedz
      • Magda

        Tak tarcza znajdowała się po drugiej stronie ulicy!!!, na moim (co jest mało ważne ) drzewie i tak dzieciaki za przyzwoleniem rodziców mieli super zabawę ;P dzisiaj przenieśli się na swoją działkę kiedy demonstracyjnie w obronie spokoju mojego zwierzaka zerwałam ją, chociaż wiatrówka „nie jest głośna” okazuje się, że zwierzęta jej odgłosu mogą się bać, nie jestem maniaczką ochrony drzew i zwierząt, ale uważam nawet na taką pozorną zabawkę powinny być zaostrzenia, nie ma nic do strzelania na strzelnicy, w wyznaczonych miejscach na otwartej przestrzeni ale nie w gęsto zabudowanym terenie.

        Odpowiedz
        • WiatQ

          Z jednej strony doskonale Cię rozumiem bo kocham zwierzęta i staram sie dbać o ich dobrostan jak tylko mogę. Z drugiej zaś strony w obrębie własnego podwórka ktoś może robić co chce – jeśli tylko nie zagraża swoimi działaniami innym mieszkańcom osiedla… i to również należy uszanować.
          Co próbuję powiedzieć to dwie sprawy:
          – jeśli naprawdę tarcza wisiała na Twoim drzewie po drugiej stronie ulicy to po pierwsze należy wezwać służby bo niszczenieśrodowiska naturalnego, niszczenie Twojej własności, stwarzanie zagrożenia Tobie i Twoim domownikom bo co jeśli ut nie trafi w tarczę i poleci w stronę Twojego podwórka? Może dojść do nieszczęścia. Druga sprawa to jest potencjalne narażenie użytkowników jakby nie było publicznej drogi na postrzelenie – to dość poważna sprawa i służby powinny zainterweniować.
          – jeśli jednak użytkownicy wiatrówki korzystają z niej na swojej posesji, jeśli korzystają z niej w sposób bezpieczny i nie pozwalający na wyjście śrutu poza ich prywatną posesję to mają do tego absolutne prawo.
          Wiem że może Ci się to nie podobać i możesz tego nie lubić… ale powiedz czy Twoje psy lubią dźwięk np. wiertarki, szlifierki, piły albo kosiarki do trawy? Albo np. głośnej muzyki? Oczywiście że tak… ale czy to znaczy że mamy prawo zakazywania korzystania z tych urządzeń naszym sąsiadom? No nie.
          Więc musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy przeszkadza Ci to że ktoś stwarza zagrożenie dla Ciebie i Twoich domowników (nie ważne czy są to ludzie czy zwierzęta), czy przeszkadza Ci to że ktoś hałasuje – wtedy w sumie jesli robi to poza godzinami ciszy nocnej – może to robić, czy przeszkadza Ci to że hałas to właśnie wiatrówka? I jesli wybierasz odpowiedź trzecią … cóż… prawo jak i zdrowy rozsądek w tej kwestii są dość jasne.
          I co do dźwięków z wiatrówki to większość legalnych wiatrówek jest dużo mniej głośnych od styandardowej głśności chociązby ruszającego samochodu więc pyatynie brzmi czy Twój sąsiad używa czegoś czego nie powinien używać poza strzelnicą czy Ty jesteś przewrażliwiona.

          Odpowiedz
  6. Magda

    Dzięki, z trudem przyjęłam do wiadomości.

    Odpowiedz
  7. kriss

    Ja i tak uważam, że najlepiej się strzela z broni palnej na strzelnicy, pod okiem instruktora. Lubię widok tarczy przeszytej moimi celnymi strzałami 🙂 Moja ulubiona strzelnica to ProGun Tac we Wrocławiu.

    Odpowiedz
    • WiatQ

      No więc zapraszam na stronę dotyczącą broni palnej a nie wiatrówek bo skoro wolisz palną to z pewnością treści poruszane na naszej stronie Cię nie zainteresują. A za subtelną reklamę strzelnicy dziękujemy 🙂

      Odpowiedz
  8. Agnieszka

    Mam takie pytanie: Mieszkam koło ośrodka rekolekcyjnego znajdującego się na terenie mojej parafii. Aktualnie na jego terenie odbywają się właśnie (religijne) kolonie survivalowe. Byłam świadkiem, jak grupa ok. 20 dzieci strzelała do tarcz przyczepionych do stodoły proboszcza. Stodoła znajduje się obok drogi dojazdowej do kościoła. Nie ma tam żadnego ogrodzenia. Podeszłam do nich, bo poczułam się zagrożona absolutnym brakiem jakichkolwiek zabezpieczeń, jakiejś taśmy odgradzającej, czy barierek. Dzieci stały niezbyt daleko stodoły i pomyślałam, że mogły by dostać rykoszetem i stracić oko. Poprosiłam kierowniczkę kolonii o regulamin strzelania, jaki obowiązuje na koloniach – mam na myśli środki bezpieczeństwa jakie powinni zachowywać. Oczywiście nie mają niczego takiego. Podszedł do mnie instruktor z pasem i kaburą z bronią. Twierdził, że to nie broń, tylko zabawki z odpustu i na swoim terenie mogą strzelać, czym chcą. No ale jest to teren otwarty, obok jest publiczna droga, a przez (mój) płot moja działka i moje dzieci, które mogą na przykład jechać na rowerach albo przechodzić obok tych strzelających i przez przypadek oberwać śrutem w oko. I skąd mam wiedzieć, że to nie jest niebezpieczne? Dla mnie coś, co wygląda jak pistolet, to po prostu zagrożenie. Za chwilę przyszła do mnie wychowawczyni z kolonii z (kolonijnym) księdzem i kiedy nastawałam na ten regulamin stwierdzili, że przecież nic się nie stało i niepotrzebnie przestraszyłam kierowniczkę ( co to za kierowniczka, która da się przestraszyć obcej babie) i zrujnowałam dzieciom kolonie i w ogóle przesadzam. Chciałabym wiedzieć, czy są jakieś przepisy, które regulują takie kwestie i jak powinno wyglądać zabezpieczenie takich zajęć na koloniach? Czy ja się niepotrzebnie czepiam???

    Odpowiedz
    • WiatQ

      Pozwól że napiszę wprost i bez owijania w bawełnę:
      I Ty się trochę czepiasz i oni trochę nie mają racji. Tzn. coś co wygląda jak broń albo nią jest albo nie jest, a coś co bronią jest (czyli np. nie wiatrówką w limicie do 17J) służy do obrony a nie ataku a więc jeśli ją widzisz w rękach osoby odpowiedzialnej powinnaś czuć się bezpieczna a nie zagrożona. To tak jakbyś mówiła że nie ufasz instruktorowi jazdy motocyklem dlatego że posiada i zakłada kask 🙂
      Ale to zupełnie inna rozmowa dotycząca mentalności społeczeństwa polskiego i komentarze to nie czas ani nie miejsce na takie dywagacje – polecam jednak przemyśleć to co napisałem.
      Wracając jednak do tematu głównego i sytuacji którą opisałaś to nie ma żadnych przepisów bezpośrednich dotyczących używania i korzystania z urządzeń pneumatycznych z energią kinetyczną do 17J zwanych wiatrówkami. Taka wiatrówka jest po prostu sprzętem sportowym jak piłka, rower czy rakieta do tenisa. Można z nich korzystać w zasadzie wszędzie jednak z zachowaniem środków bezpieczeństwa. I tak jak nie grasz w tenisa w miejscu w którym mogłabyś trafić kogoś piłką tenisową w głowę i go nawet zabić – tak samo nie powinno się strzelać z wiatrówki w sposób zagrażający jakkolwiek osobom trzecim.
      Niestety wiele osób (i jak wynika z Twojej opowieści również wychowawców pod opiekę których oddajemy dzieci) wychodzi z założenia że skoro nie jest potrzebne zezwolenie to są to zabawki, a co za tym idzie nie mogą być niebezpieczne więc nie trzeba o to bezpieczeństwo dbać.
      Jeśli uważasz że strzelają w sposób który zagraża albo im samym albo otoczeniu – jest policja która powinna reagować na takie sytuacje, ale żeby jej wezwanie miało sens musiałabyś znaleźć przynajmniej jedną śrucinę gdzieś na drodze czy na Twojej posesji – jeśli jej nie znajdziesz – może stodoła jest wystarczającą osłoną zapobiegającą przedostaniu się pocisków poza teren ośrodka, a może ta ściana stodoły dodatkowo jest jeszcze czymś zabezpieczona – tego nie wiem.
      W naszym kraju brak jakiejkolwiek świadomości broni jest powodem z jednej strony reakcji takich jak Twoja („wszystko co wygląda jak broń jest zagrożeniem”) a z drugiej strony skrajnej nieodpowiedzialności osób które powinny wiedzieć jak się posługiwać bezpiecznie rzeczą tę broń przypominającą. I ja osobiście oraz całe nasze środowisko wiatrówkowe stawia bezpieczeństwo na pierwszym miejscu, stara się edukować i uczyć bezpiecznego używania. Jednak ludzie to tylko ludzie i nie wszystkich da się wyedukować.
      Podsumowując proszę zastanów się i sprawdź jeszcze raz – może nawet pójdź do nich, zapytaj na spokojnie… niech Cię proboszcz albo inny instruktor oprowadzi, pokaże że strzela się bezpiecznie i jak się zabezpieczają – ja zawsze gdy ktoś przychodzi z pytaniem, albo gdy widzę np. gdzieś w plenerze (zawsze staram się strzelać w stronę nasypów ziemnych gdzie nie ma szans aby śrut poleciał dalej niż ja tego oczekuję) że na widok osoby z karabinkiem chce zmienić trasę przemarszu, uśmiecham się, witam, zamieniam kilka słów i strach szybko przeradza się w zaciekawienie… wyjaśniam co i jak, pokazuję a nawet daję postrzelać zainteresowanej osobie. Jeśli odpowiedzialne osoby zawiadują tym przybytkiem który opisujesz – tak właśnie powinny postąpić … nie straszyć Cię i mówić o zabawkach, ale jesli są pewne bezpieczeństwa – przekonać Cię argumentami do tego że jest ono zachowane w pełni. Tu musisz wziąć pod uwagę takie rzeczy jak wiatrówki z jakich strzelają ( czy sa to wiatrówki karabinki czy wiatrówki krótkie (pistolety)) oraz odległości pomiędzy Twoją posesją a stodołą, pomiędzy stodoła a drogą – to pozwoli ocenić czy takie wiatrówki są w stanie w ogóle wystrzelić pocisk który będzie w stanie do drogi albo Twojej posesji dotrzeć – oczywiście tu służę swoją pomocą. Jeśli podasz mi informacje tego typu (rodzaje wiatrówek i odległości) to podpowiem jakie mogą być zagrożenia.
      Jeśli jednak po rekonesansie do którego Cię zachęcam będziesz miała dowody że miejsce jest nienależycie zabezpieczone, że pociski wylatują w stronę ulicy albo Twojej posesji – zgłaszaj to na policję. Oczywiście że będziesz pewnie w Twojej miejscowości potem miała niezbyt dobrą reputację „bo popsułaś dzieciom kolonie” Ale lepiej mieć taką reputację niż być świadkiem np. sytuacji w której przejeżdżający samochód dostanie w szybę, szyba pęknie a kierowca przestraszony wjedzie w jakieś drzewo albo w inny samochód nadjeżdżający z przeciwka i zabije siebie albo innych uczestników ruchu drogowego. Więc spokojnie acz stanowczo oceń sytuację i podejmij decyzję co robić.

      Odpowiedz
  9. Agnieszka

    BARDZO DZIĘKUJĘ za szybką odpowiedź. Nie jestem osobą, która od razu się awanturuje i macha rękami, ale uważam, że takie kwestie trzeba wyjaśniać. Właśnie dla bezpieczeństwa i spokoju duszy. Zamiast machać rękami instruktor mógł mi pokazać co robią, jak zabezpieczają dzieci i miejsce strzelania. Bardzo dobry przykład podajesz na końcu. Dziękuję 🙂 Czekam, co wymyślili przez noc. Mam nadzieję, że coś w rodzaju regulaminu strzelania na kolonii. Widziałam gdzieś taki „dekalog strzelania”. Pasowało by. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  10. Ania

    Moja koleżanka mieszka w zabudowie domków jednorodzinnych.Sasiad obok niej sprowadził sobie gołębie i strzela do nich jak i do innych ptaków.Parę razy koło drzwi wejściowych znajdowałyśmy śrót.Dzisiaj natomiast zostały uszkodzone drzwi wejściowe,dwa strzały z wiatrówki.Zamierzamy zgłosic ten fakt na policję,ponieważ koleżanka nie czuje sie bezpiecznie a wyjście z domu może skończyć się postrzeleniem jej.

    Odpowiedz
    • WiatQ

      Czekaj? Sprowadził gołębie po to żeby do nich strzelać? Dziwne, ale widziałem już sporo więc i w to jestem w stanie uwierzyć. W każdym razie jeśli jest tak jak mówisz że strzela po osiedlu, śrut trafia na posesję koleżanki i np. lkąduje w drzwiach czy gdziekolwiek to naprawdę zalecam jak najszybsze zebranie dowodów i zgłoszenie sprawy na policję. Bezpieczeństwo to podstawa w sporcie strzeleckim i żaden szanujący się strzelec nie pozwoliłby sobie na takie coś co opisałaś.

      Odpowiedz
    • StrzelecDoSzyszek

      Tak gwoli ścisłości – strzelanie z wiatrówki do jakichkolwiek ptaków jest w Polsce zabronione, z tego co się orientuję i samo to wystarcza do wezwania policji.

      Odpowiedz
  11. sklepsnajper

    U mnie na pierwszym planie jest strzelnica, świetne miejsce na spełnianie swoich pasji 🙂

    Odpowiedz
  12. Wiola

    Witam serdecznie. Syn ostatnio wrócił z rajdu gdzie był pod opieką starszych pełnoletnich osób. Jedna z tych osób miała wiatrówkę i strzelali w lesie do kartki. Czy to było zgodne z prawem? Czy w ustawie jest mowa że teren należy ogrodzić? Zaznaczyć? Czy musieliśmy wyrazić zgodę na to strzelanie?

    Odpowiedz
  13. Snajper

    Pewnie, że można strzelać na swoim terenie, tylko pamiętajmy, że jeśli coś pójdzie nie tak – to znaczy nie trafimy do tarczy, to musimy mieć zabezpieczenie za tarczą, by przez przypadek nie ucierpiało żadne zwierze, czy nawet człowiek

    Odpowiedz
  14. Paweł

    Cześć. Szukam szukam i znaleźć nie mogę. Może Wy mi pomożecie. Więc przechodzę do sedna.
    Mam kilka wiatrówek poniżej 17j i odpowiedni sprzęt by bezpiecznie z nich strzelać na dwóch torach.
    Ostatnio dostałem propozycję by w lecie w trakcie imprezy wystawić taką pseudo strzelnicę na rynku. Organizator zgadza się na pobieranie opłaty przeze mnie od chętnych.
    Wiem jak wygląda sprawa jeśli idzie o strzelnice z bronią ostrą itd. ale jak to wygląda z wiatrówkami poniżej 17j?
    Proszę nakierujcie mnie. Bo zarobek może być ale nie wiem czy gra jest warta świeczki.

    Odpowiedz
  15. marek markowski

    Witam serdecznie.Mam kilka wiatrówek poniżej 17j i chal by otworzyć strzelnicę na terenie parku odpoczynku obok jeziorka (pod namiotem ). Proszę mi bardzo poinformować jak to lepiej zrobić. Z góry dziękuję.

    Odpowiedz
  16. Artur91

    Cześć, mam mały problem z sąsiadem. Strzelam z wiatrówki na swojej posesji w tarczę a za nią jest kulochwyt a za nim jeszcze stare drzwi drewniane. On twierdzi że strzelam w ptaki a to jest totalną bzdurą. Chce na mnie pisać donosy itp. Cały teren jest ogrodzony a tam gdzie strzelam jestem zasłonięty kompleksem budynków gospodarczych więc mnie nie widzi. I tu pytanie co w takim razie robić? Z sąsiadem nie da się wg porozumieć i dogadać..

    Odpowiedz
    • WiatQ

      Mówiąc krótko: Nie rób nic – rób swoje.
      1. Upewnij się że masz wiatrówkę w limicie
      2. Upewnij się że masz trwały kulochwyt i za kulochwytem jeszcze jakąś sporo większą barierę która będzie zatrzymywać śruty które nie wylądowały w kulochwycie
      3. Nie strzelaj przed godziną 6 rano i po godzinie 22 – aby nie użyto przeciwko Tobie argumentu o zakłócanie ciszy nocnej (choć to zawsze dyskusyjna i indywidualna spraw)
      4. No i oczywiście bądź pewny że nigdy nie strzelałeś, nie strzelasz i nie masz zamiaru strzelać w stronę żywych stworzeń na swojej posesji czy gdziekolwiek poza nią

      Jeśli jesteś tego wszystkiego pewien i próbowałeś się z sąsiadem dogadać, przemówić mu do rozsądku to spoko. Jak Ci powie że będzie anonimy pisał to podaj mu numer na 112 bo tak będzie szybciej niż pisanie anonimów 🙂 Policja przyjdzie, sprawdzi i sobie pójdzie … a jesli sąsiad będzie ich wzywał kilkukrotnie a Ty będziesz nadal przestrzegał przepisów to sąsiad dostanie mandat za bezpodstawne wzywanie policji i na tym się skończy.

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Pin It on Pinterest

Share This