Czym i jak czyścić i konserwować wiatrówkę

utworzone przez

Abyśmy mogli uniknąć ciągłego wracania do tych samych spraw i popełniania tych samych błędów musisz się zdecydować czy wolisz słuchać „pana ze sklepu X” czy środowiska strzeleckiego czy w dowolnym innym miejscu gdzie wiatrówkowicze z doświadczeniem udzielają rad.

AAAby sprzedać!

Odniosę się do „pana w sklepie” najpierw – widziałem tam tylko jeden film dotyczący konserwacji jakiś czas temu, więc może mówimy o tym samym, ale jeśli nie to na większości stron sklepów są jakieś „porady” i są one warte taką samą cholerę. Pan w sklepie (tak go będziemy nazywać na potrzeby tej dyskusji ) to nie człowiek doświadczony z wiatrówkami – to sprzedawca, który może i jest doskonałym sprzedawcą wiatrówek… ale nie oznacza to, że jest dobrym strzelcem. To, że ktoś całe życie pracuje w sklepie z samochodami nie oznacza, że musi mieć prawo jazdy i ścigać się w rajdach. Kolejną sprawą jest to, że panowie i panie w sklepach – niezależnie od tego czy to sklep lokalny czy inne militaria w internetach to firmy, a co jest najważniejszą rzeczą dla firmy? Żeby zarabiać. A kiedy zarabiają najwięcej? Kiedy Ty kupujesz mnóstwo niepotrzebnego badziewia od nich.

wyciory-do-wiatrowki

W Polsce niestety mamy niewiele sklepów, miejsc w ramach, których pracują ludzie z doświadczeniem strzeleckim, i/albo publikują w ramach tego miejsca materiały, które są rzetelne i nie są niczym więcej jak marketingowym bełkotem. I oczywiście nie ma w tym problemu… należy sobie jednak zdawać sprawę z tego, kiedy taka osoba nam coś opisuje i próbuje sprzedać ze swojej oferty – do czego ma święte prawo i dlaczego firmy istnieją … od tego, gdy taka osoba nam coś poleca z własnego doświadczenia. Czyli… zakładając np. że idziesz do sklepu z iphonami…. i załóżmy, że w tym sklepie pracuje człowiek, który zęby zjadł na systemach komputerowych, systemach mobilnych i ogólnie uchodzi za guru tej branży… no i idziesz do takiego sklepu… i koleś Ci mówi o zaletach tego IPhona, tamtego kabelka i tej czy innej aplikacji Apple… – no i dobrze, bo każdy produkt ma swoje plusy a poza tym to jest sklep z iphonami, więc dziwne, że mówiłby Ci o ziemniakach a nie o IPhonach .. no, ale tego samego kolesia spotykasz potem na konferencji takich samych geeków jak on, albo np. w knajpie…. i koleś wyciąga z kieszeni np. Samsunga z Androidem na pokładzie a nie IPhona.

Więc pytanie brzmi – co wolisz kupić … to, co koleś poleca, bo mu za to płacą … czy to, z czego sam korzysta?

No to właśnie tutaj masz wybór… my na grupie to jesteśmy taki Steve Jobs w knajpie z Samsungiem w ręku… a pan w sklepie to – może steve jobs a może tylko zwykły pan mietek zza lady sklepu – który poleca Ci to, co jest w ofercie sklepu, w którym pracuje.

Sprawa kolejna to fakt, że – jeśli mówimy o tym samym filmie – jeśli koleś poleca wyciory „metalowe” to właśnie w tym momencie powinieneś przestać go słuchać, bo sobie lufę zniszczysz i będziesz musiał pójść do pana w sklepie po nową wiatrówkę.

Czym i jak oliwić i smarować i czyścić?

A teraz po tym przydługim wstępie przejdźmy do sedna, czyli informacji o tym, co i czym konserwować/czyścić. Zasada jest podstawowa jedna – jeśli nie masz nic do naoliwienia skrzypiących drzwi pod ręką to oliwisz tym, co masz np. masłem, smalcem czy innym olejem do smażenia czy sałatek – lepiej zawias nieskrzypiący i drzwi pachnące pączkami czy frytkami niż przerdzewiały zawias, który się urwie i skrzypiące drzwi tak, że sąsiedzi na drugim końcu wsi w Warszawie wiedzą, że wchodzisz do mieszkania I tak samo jest z wiatrówkami… nie masz nic.. a widzisz, że oliwienie się przyda to oliw wszystko np. olejem do konserwacji broni (brunox/balistol/pkb etc.), (aby nie pisać tego ciągle się powtarzając będę pisał Brunox – mając którykolwiek z olejów do codziennej konserwacji wiatrówki).

Ale jeśli chcesz to robić jak należy to korzystaj z odpowiednich narzędzi i odpowiednich preparatów przeznaczonych do odpowiednich rzeczy. I tu również nie ma żadnej tajemnej wiedzy… wiatrówka to dość proste w budowie urządzenie mechaniczne podobne do broni palnej, więc stosujesz zasady częściowo z broni palnej a częściowo z każdego mechanicznego urządzenia, które wymaga oliwienia – np. dobry mechanik samochodowy, jeśli strzela, albo, jeśli mu wyjaśnisz budowę wiatrówki i jak ona działa powinien Ci bez problemu powiedzieć, do czego w wiatrówce, jaki olej i smar użyć.

Powiedziawszy to oto moja lista (potwierdzona i powtarzana wielokrotnie przez wiele osób z branży, które też tak robią):

Zacznijmy od zewnątrz i od karabinków sprężynowych:

brunox-ballistol-pkb

  1. Codzienna konserwacja

– po każdym strzelaniu zadbaj o osadę i elementy oksydowane

– po każdym strzelaniu (szczególnie, jeśli macałeś elementy metalowe/oksydowane dużo, albo, jeśli coś padało) przetrzyj szmatką nasączoną olejem do czyszczenia (taką powinieneś zawsze mieć w torbie z karabinkiem) przeleć szmatką oksydę i osadę żeby zetrzeć przynajmniej prowizorycznie brudy, odbite paluchy i np. wodę

– jeśli masz więcej czasu po strzelaniu albo potem w domu – wyczyść dokładnie oksydę/metal olejem konserwująco czyszczącym i osadę w przypadku drewna również olejem albo w przypadku polimerów letnią wodą z niedużą ilością mydła czy płynu do naczyń. Niektórzy polimery również oliwią, ale osobiście uważam, że oliwienie plastiku mija się z celem … ale jak ktoś lubi jak mu się polimer świeci jak przysłowiowemu psu wiecie, co na wiosnę to jakaś to obelga nie będzie

– do czyszczenia tych elementów używasz oleju czyszcząco smarującego np. Bruk, Balistol, PKB czy inne wynalazki np. olej Walthera – osobiście używam Brunoxa w tej chwili.

  1. Czyszczenie lufy – wnętrza lufy

– po pierwsze wiatrówka to nie broń palna, dlatego też nie ma potrzeby i nie ma sensu czyścić lufy po każdym strzelaniu. W broni palnej pozostałości po wystrzale (proch, sadza takie tam … jak to przy wybuchu) się osadzają i zbierają, więc czyszczenie regularnie jest niezbędne.

Niektórzy polecają czyszczenie po 500- 1000 strzałach… ja osobiście stosuję zasadę czyszczenia w następujących przypadkach:

  1. a) jeśli widzę, że wiatrówka zaczyna „strzelać źle” – tzn. jeśli przy takich samych warunkach, tym samym śrucie, strzelcu etc. coś się zmienia… a dawno nie była czyszczona – znaczy, że czas wyczyścić
  2. b) gdy zmieniam śrut – jak wiele osób wie i powtarza… różne lufy lubią różne śruty – nawet w ramach tego samego modelu karabinka…. i tak samo lufa „przyzwyczaja” się do śrutu… tzn. w lufie z danego śrutu robi się cienka klisza z pozostałości danego śrutu w lufie, co pozwala mu powtarzalnie latać, a że różne śruty mają różne składy to każdy nowy śrut powinien sobie swoją „klisze zrobić”.
  3. c) na początek/koniec sezonu

Czyli gdy strzelam z jednego śrutu i strzelam niewiele w sezonie to tak naprawdę czyszczenie lufy następuje raz w roku albo wcale.

– jeśli ktokolwiek będzie Ci polecał wyciory z metalowymi, miedzianymi i innym twardym badziewiem – a to nagminnie robią sprzedawcy – to wyślij go na drzewo. Oczywiście możesz korzystać i z takich wyciorów, ale zakończy się to bardzo szybko uszkodzoną lufą, poszarpanym gwintem lufy i albo zakupem nowej wiatrówki albo wymianą lufy – więc pan w sklepie zarobi

– lufę możesz czyścić śrutami filcowymi (Walther min. takie sprzedaje) … choć raczej jest to rzecz doraźna i zdecydowanie lepiej dokładniej i precyzyjniej wyczyścisz lufę zwykłą szmatką… ale jeśli nie masz czasu, nie chce Ci się… to i wyciorki filcowe nasączone Brunoxem dadzą radę… strzelasz po prostu do chwili aż wyciorki wystrzelone będą czyste. – najlepszy sposób czyszczenia: Od przodu lufy wprowadzasz sznurek (żyłkę wędkarską) w pętelkę żyłki, która pojawi się po drugiej stronie wkładasz małe bawełniane szmatki nasączone Balistolem i wyciągasz je (czyszczenie zawsze przeprowadzaj zgodnie z kierunkiem lotu śrutu, czyli od portu ładowania do wyjścia lufy a nie odwrotnie). I powtarzasz tę czynność do momentu aż szmatki, które przeciągasz będą czyste.

Jak konserwować bebechy wiatrówki

smar-molibdenowy-wiatrowka

Tu tak jak wspomniałem – dobry mechanik Ci powie, co i gdzie ładować ze smarów i idąc tym torem myślenia większość (a jak dobrze pójdzie) to i wszystkie oleje/smary znajdziesz w dobrym sklepie z częściami samochodowymi.

1. Elementy ruchome, sprężyna (no chyba, że to gas ram wtedy nie) tłok, wajchy i inne przekładnie – smar molibdenowy, smary na bazie mydła litowego o wysokiej gęstości NLGI 2-3.
Przy czym w przypadku tłoka nie mówimy tyle o jakiś mocnym smarowaniu go, ale bardziej o zabezpieczeniu przed ewentualną korozją i odrobinę większej ilości na dolnej części tłoka (najczęściej szerszej od reszty tłoka).

2. Elementy spustu – smar moli/litowy (jak wyżej) – tu mówimy o niewielkich ilościach na elementy trące, a niektórzy – szczególnie w dobrych jednostkach spustowych – nie stosują żadnych smarów

3. Elementy syntetyczne (uszczelki) – olej silikonowy (

4. Cylinder wewnątrz – niektórzy stosują olej sprężarkowy lub silnikowy syntetyczny – mowa tu również nie tyle o smarowaniu dużą ilością, ale bardziej o zabezpieczeniu przed korozją.

I tak odpowiadając na pytania gdzie kupić odpowiadam:

  • Sklep motoryzacyjny: molibdenowy/litowy to smar wielozadaniowy stosowany w przegubach, w maszynach rolniczych, budowlanych etc. Smar do ciężkiej roboty można powiedzieć.
  • Miedziowy – smar stosowany np. w zakładach wulkanizacyjnych na śruby trzymające w kołach – zapobiega korozji i zapiekaniu.
  • Silikonowy – stosowany na uszczelki w drzwiach i wszelkie inne gumy w samochodzie – aby guma nie traciła swoich właściwości i np. drzwi zimą nie przymarzały w samochodach.
  • Sprężarkowy – stosowany w sprężarkach jak sama nazwa wskazuje 😉

I tu kilka słów wyjaśnienia w sprawie dyskusji na temat używania smaru molibdenowego (jeden z tańszych smarów – tańszy jest chyba tylko towot) i smaru miedziowego. Wiele instrukcji podaje smar molibdenowy jako smar do wszystkich elementów i miedziowy do spustu. O ile smar miedziowy w spuście moim zdaniem nie ma absolutnie żadnego sensu przede wszystkim ze względu na swoją konsystencję właściwości o tyle smar molibdenowy przez wiele osób i sporo lat był używany i spełniał swoją rolę i jeśli nie mamy żadnego specjalistycznego sklepu ze smarami w swojej okolicy i nie wiemy co kupić – molibden zawsze będzie lepszy od np. towotu czy wd40 albo innego grafitu. Powiedziawszy to jednak smaru miedziowego nie skreślam całkowicie – uważam że użycie go na gwinty śrub z całą pewnością nie zaszkodzi, a każdy kto twierdzi że to nic nie daje powinien spróbować odkręcić śrubę potraktowaną tym smarem po kilku latach intensywnego użytkowania wiatrówki i porównać z taką samą śrubą która została skręcona bez żadnej lubrykacji i którą chwyciła korozja.

Całego instruktażu smarowania, czyli ile, jak nie będę tu w tej chwili opisywał, bo i tak ten artykuł zaczyna być za długi 😉 Należy pamiętać żeby wszystko robić z umiarem, więc: – niech wiatrówka nie ocieka olejem i smarami, – niech do komory sprężania nie dostają się smary, które mogą ulec zapłonowi (moliben) – uszczelki mają być przesmarowane olejem, ale nie mogą być mokre od oleju… więc smarujemy, przecieramy …. a nie lejemy i strzelamy.

Smarowanie śrutu – czyli voo doo i czary mary

olej-do-srutu---napier

Na temat smarowania śrutów i ich czarowania zostało już bardzo wiele napisane i ciągle pojawiają się osoby które intensywnie promują magię jaka stoi za Napierem albo innymi specyfikami (nie mówię tu o sprzedawcach ale o strzelcach) i ciągle pojawiają się i absolutni przeciwnicy tychże olejów. Dlatego też napiszę kilka słów swojej opinii na ten temat a co z tą informacją zrobicie to już Wasza sprawa. Są osoby które bardzo dokładnie selekcjonują śrut, myją go, ważą etc. No i po takim myciu przydałoby się jakieś delikatne oliwienie … ale to 1-2 krople na paczkę 500 sztuk śrutu – nie więcej. Jeśli zaś nie myjesz śrutów to śrut z paczki jest już oliwiony… więc nie widzę sensu w smarowaniu już nasmarowanego śrutu. Ok … jeśli ktoś zostawi otwartą paczkę śrutu na 2 tygodnie to wszystko odparuje… jeśli ktoś chce może kropnąć 1-2 krople i go przemieszać żeby cośtam na nim było tak z przyczyn bardziej konserwacyjnych niż poprawiających wydajność. Przyznam że nigdy tak nie robię. Oczywiście jak nalejesz nie wiadomo ile tego oleju to strzał pewnie będzie silniejszy… bo nastąpi zapłon w lufie… no ale z całą pewnością nie będzie to celny strzał i nie będzie to dobre dla wiatrówki.

Oczywiście poprawa wydajności którą reklamują sprzedawcy czy w którą wierzą maniacy myjący i ważący śrut może i jakieś fizyczne uzasadnienie ma … ale jak dla mnie to są to już rzeczy na poziomie molekularnym i mnie osobiście taka zabawa nie bawi. Nie chcę być specem w myciu i oliwieniu śrutu a w strzelaniu z niego … ale kto co lubi. Morał: ja nie smaruje śrutu i uważam że tym zabiegom poprawiającym wydajność bliżej jest do magii i zaklinania rzeczywistości niż do realnych efektów. Ale droga wolna… to Wasz czas i Wasze pieniądze.

Jak ktoś strzelać nie potrafi albo się nie przykłada to choćby mu tam wróżka zębuszka do spółki z dobrą wróżką matką chrzestną kopciuszka nasikały do tego śrutu to i tak to za dużo nie zmieni i nie pomoże
🙂
Amen.

Dziękuję za uwagę … i gdy pojawią się znowu pytania dotyczące smarowania, czyszczenia i konserwacji – będę wdzięczny za odsyłanie do tego tekstu. Oczywiście coś gdzieś mogłem pominąć, albo może gdzieś popełniłem błąd – jeśli tak to proszę o komentarze i dyskusję … z chęcią pogadam.

 

22 komentarze

  1. Janek

    Super lekcja.Mam pytanie czy olej silikonowy można trochę wlać do dziurki na tłok i cylinder nie rozbierając wiatrówki.Powiem że boję się rozbiórki.Mam wiatrówkę Slavia 634.a śruby które czymią cały mechanizm z kolbą nasmarowałem klejem niebieskim do uszczelniania gwintu. Śruby te często popuszczały się i zmieniały się parametry Teraz jest o.k.z celnoscią.Dlatego pare kropel silikonu chce kopnąć do tej dzurki którędy wylatuje powietrze do lufy .Proszę o odpowiedź.Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • WiatQ

      A jaki jest powód tego że chcesz lać olej do komory?

      Odpowiedz
      • pp

        może ktoś by odpowiedział na pierwsze pytanie jam też chcem wiedzieć

        Odpowiedz
        • WiatQ

          ? Jakie pierwsze pytanie?

          Odpowiedz
        • andrzej

          nie wlewaicie żadnego oleju do tłoka wiatrówki można spryskać olejem całą wiatrówke a następnie szmatką przetrzeć wiatrówkę,jeżeli tłok wiatrówki dostanie oleju po jakimś czasie stanie się miękki i przestanie być szczelny jeżeli nie mam racji proszę napisać

          Odpowiedz
          • WiatQ

            A) Kto mówi o wlewaniu oleju do tłoka?
            B) co ma przecieranie zewnętrznych części wiatrówki w celu jej pielęgnacji i zapobieżenia korozji do konserwacji i serwisowania elementów wewnętrznych?
            C) rozmiękczanie tłoka olejem? Pewien jesteś że wiesz o czym mówisz?
            Napisałem 😉

      • andrzej

        nigdy nie wlewajcie oleju przez dziurke do tłoka zepsujecie szczelność wiatrówki a to dlatego że ten tłok musi być suchy a jak dostanie oleju to po pewnym czasi będzie miękki i koniec ze szczelnością nigdy nie stosuicie oleju silnikowego nawet jednej kropli jest za gęsty nailepiej stosować olei silikonowy / drogi/do broni jest też olei do śrutu BALLISTOL /drogi/

        drogi

        Odpowiedz
        • WiatQ

          A) gdzie ktoś pisał o wlewaniu czegokolwiek przez otwór? Gdzieś wyczytał takie cuda że od oleju tłok mięknie?
          Gdzieś kupował oleju silikonowego że uważasz go za drogi? Do czego chciałbyś stosowac ten olej silikonowy? Balistol nie jest olejem do śrutu!

          Odpowiedz
          • andrzej

            wcześniei jeden z kolegów pytał czy może wlać do dziurki olej silnikowy na to wygląda że nie wszystko czytasz a o tym co pisałem że olej niszczy tłok wiatrowki to prawda

          • WiatQ

            Jeśli ktoś pisał o wlewaniu oleju do komory sprężania to z całą pewnością został z błędu wyprowadzony. Tak samo jak w tej chwili Ciebie próbuję wyprowadzić z błędu i poinformować Cię że tłok się nie zmiękcza od żadnego oleju – no chyba że zamiast oleju wlejesz kwas.

    • andrzej

      nigdy do tej dziurki nie wlewai oleju zepsujesz tłok nie będzie szczelny ponieważ zrobi się miękki i koniec szczelności ten tłok musi być suchy

      Odpowiedz
      • WiatQ

        Skąd posiadasz informacje o zmiękczaniu się tłoka od oleju?

        Odpowiedz
  2. PatCool

    czyli ze co ?
    Nie ma sensu i potrzeby by lac olej silikonowy do lufy.
    Jestem nowy totalnie i pomhyslalem ze srut bedzie z poslizgiem lepiej latal :).
    Pzdr.

    Odpowiedz
    • WiatQ

      Źle myślałeś.

      Odpowiedz
    • andrzej

      są oleje w spraju z rurką wkładasz rurkę do lufy i psikasz potem wyciorem ją czyścisz i po kłopocie lufa przed strzelaniem musi być czysta od oleju

      Odpowiedz
      • WiatQ

        Wybacz że zapytam wprost:
        Trolujesz czy naprawdę ktoś Ci takich cudów do głowy nawkładał?

        Niestety w zasadzie nic z tego co napisałeś w kolejnych swoich komentarzach nie ma nic wspólnego z odpowiednią pielęgnacją wiatrówki więc proszę wczytaj się w teksty dotyczące dbania o wiatrówkę zanim zaczniesz co robić – w innym wypadku nie tylko innym źle doradzisz ale i swoją wiatrówkę zniszczysz.

        Odpowiedz
        • Andrzej

          z wiatrówkami mam do czynienia od 30 lat zawsze o nie dbałem zawsze musiała być czysta i naoliwiona oczywiście nie do przesady i do tej pory tak jest napisz co masz mi do powiedzenia

          Odpowiedz
          • WiatQ

            Mam Ci niestety tyle do powiedzenia że nigdy w życiu – a do wiatrówek nie zaglądam od wczoraj – nie słyszałem aby jakikolwiek olej dawany gdziekolwiek w wiatrówce spowodował zmiękczenie tłoka a przez to nieprawidłowe działanie mechanizmu.
            I skoro już mówisz o strzelaniu i dbaniu o wiatrówki od 30 lat jednocześnie pisząc że nigdy nie należy oliwić wiatrówki/uszczelki od strony portu. Jesli od 30 lat strzelasz z wiatrówek to z całą pewnością musiałeś mieć wśród nich wiatrówki ze skórzaną uszczelką, a jeśli tak było i jej nie nawilżałeś/oliwiłeś to długo nie postrzelałeś.
            Reasumując – nie zrozum mnie źle, nie wątpię że strzelasz, nie wątpię że chcesz pomóc, ale sposób w jaki piszesz wprowadza zamieszanie i może wprowadzać w błąd – szczególnie osoby mniej doświadczone – a właśnie te są głównymi czytelnikami tej strony.

        • andrzej

          wiem jedno niemasz pojęcia o wjatrówkach bo ja co napisałem to jest prawda wiem o wiatrówkach wszystko a ty nic zero

          Odpowiedz
          • WiatQ

            Ok. Jeszcze raz więc. Powiedz mi tylko rzeczowo. Jaki olej działa na metal tak że go zmiękcza? I w jakim modelu wiatrówki zaobserwowałeś takie właśnie zmiękczenie tłoka poprzez olejenie go? Wtedy pogadamy. Bo jak dotąd mówisz tylko że Ty wiesz lepiej jednak żadnych konkretów nie podajesz.

          • andrzej

            zgoda że strzelałem z wiatrówek kiedy uszczelki były ze skóry w tej chwili mam wiatrówke pistolet i karabin hatsona i w insrukcji pisze że przed strzelaniem zwilżyć olejem uszczelkie zakaz wlewania żadnego mazidła do tłoka co na to powiesz niewiem co zile napisałem podpowiedz mi a się poprawie

          • WiatQ

            Ok. Więc po kolei:
            1. Napisałeś że olej silikonowy jest drogi i że nadaje do smarowania wnętrza wiatrówki sprężynowej – nie jest to prawda. Jedyne do czego nadaje się olej silikonowy to elementy gumowe.
            2. Napisałeś że olej silikonowy jest drogi – co prawdą nie jest
            3. Napisałeś że smar/olej Balistol jest do śrutu – co absolutnie prawdą nie jest.
            4. W odpowiedzi na moją prośbę o doprecyzowanie napisałeś że jednak balistol nie jest do śrutu ale dlatego że ma rurkę należy napryskać go do lufy i w ten sposób ją czyścić – co również prawdą nie jest i nie ma nic wspólnego z efektywnym i prawidłowym czyszczeniem lufy w wiatrówce
            5. Ciągle piszesz o wlewaniu oleju do tłoka poprzez otwór przez który wydobywa się powietrze podczas wystrzału – jest to nie prawda i jest to nie możliwe. nie da się przez tenże otwór wlać oleju do tłoka.
            6. Piszesz ciągle że od wlewania oleju w ten sposób tłok ulegnie zmiękczeniu – i ja ciągle pytam czy znasz na świecie jakikolwiek olej który jest w stanie zmiękczyć stal? Bo ja nie.

            Powtarzał się nie będę bo na stronie na której się znajdujemy są już co najmniej dwa (pod jednym z nich piszemy w tej chwili) dość wyczerpujące artykuły dotyczące pielęgnacji, konserwacji i smarowania wiatrówek sprężynowych.

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Masz pytanie? Potrzebujesz pomocy?

Tuning wiatrówek sprężynowych

...

Co warto mieć, a czego nie

...

Przegląd zerowy wiatrówki ma sens

...

Przeczytaj również

Pin It on Pinterest

Share This