Baikal IZH 61 Tuning po Rosyjsku

utworzone przez

Jest to druga część artykułu – tym razem tematem jest Baikal IZH 61 Tuning , do której zbierałem się jakiś czas już po napisaniu poprzedniej części.

 

Krótko tytułem wstępu:

Wiatrówka Baikal IZH 61 o której mowa jest produktem przede wszystkim genialnym w swej prostocie i skomplikowanym w pewien nowatorski (radziecki) sposób. W związku z tym, że jest to według mnie odpowiednik kałacha – każdy średnio wykształcony krasnoarmista jest w stanie sprzęt ten używać, konserwować, naprawiać i poprawiać. O poprawkach właśnie będzie dzisiejszy wpis.

Najpierw po kolei o wadach:

– niedbałe, (choć solidne) wykonanie elementów metalowych współpracujących ze sobą
– masa błędów przy montażu
– niewykorzystanie potencjału systemu (głównie nieszczelności)

Gwarantuję, że całkowity koszt pozwalający ucywilizować karabinek nie przekroczy 10zł i 30 groszy (o tych groszach mówię śmiertelnie poważnie)

baikal izh 61 tuning

No to jazda zaczynamy:

Oczywiście najpierw należy fabryczny karabinek rozebrać i pozbawić fabrycznej konserwacji w postaci oleju i smarów. Wystarczy ręcznik papierowy lub szmatka nasączona w WD-40 lub podobnie działającym środku.

WD40 NIE NADAJE SIĘ DO SMAROWANIA WIATRÓWKI!

Za to świetnie usuwa wszelkie inne środki użyte do jej konserwacji. Wiatrówkę i wszelkie jej elementy należy wymyć szmatką nasączoną tym środkiem a następnie wytrzeć do sucha.

LUFA

Znawcy twierdzą, że jest to jeden z najlepszych elementów tego karabinka, (co nie znaczy, że najlepszy w ogóle) jednak głównie to ona nie wymaga często poprawek. Jedyne, na co warto zwrócić uwagę to jej korona oraz plastikowa osłona gwintu.

O ile koronę nie łatwo dobrze wykonać samemu, (chociaż nie jest to niemożliwe) o tyle ten plastikowy kapturek stanowiący osłonę gwintu należy bezwzględnie rozwiercić do średnicy 8mm.

Często jest wykonany nieosiowo, niedokładnie i powoduje zaburzenia powietrza pod ciśnieniem, które wypycha śrut – u mnie znacząco wzrosła celność po demontażu tego ustrojstwa… a jeszcze bardziej po zastosowaniu tłumika.

Lufę można oczywiście skrócić (to polecał mi jeden ze specjalistów) – nie wiem – nie próbowałem gdyż wpis ten ma dotyczyć przeróbek, które absolutnie każdy może wykonać „domowym zaciszu”

TŁOK

Standardowy jest dość niedbale wykonany, to po prostu stalowy odlew z grubsza tylko obrobiony, aby pasował do cylindra. Kilkadziesiąt minut z papierem ściernym o różnej gradacji od 100 do 2000 i mamy tłok błyszczący jak lusterko, bez zadziorów i niedoróbek. Koszt 2zł za papier ściernyręcającej się sprężyny

Dla zaawansowanych:

Można go odciążyć na odpowiedniej tokarce, dorobić pierścień ślizgowy i wymienić uszczelkę na lepszą, – jeżeli ktoś ma oczywiście ochotę – powinno to poprawić stabilność strzałów i kulturę pracy systemu. Tak twierdzą bracia Rosjanie – w moim ograniczyłem się do polerki i usunięcia niedoróbek fabrycznych.

SPRĘŻYNA

Tutaj raczej nic nie poprawimy w znacznym zakresie, ale planując (szlifując na płasko) jej nie do końca dobrze obcięte końce możemy pozbyć się wielu irytujących zgrzytów w trakcie pracy systemu. Chodzi głównie o to, aby końce sprężyny płasko przylegały do wnętrza tłoka i podstawy sprężyny (zamknięcia systemu) papier ścierny położony na twardej równej powierzchni o gradacji 250 powinien wystarczyć. Koszt 2zł za papier ścierny

Dla zaawansowanych:

Można dorobić prowadnicę sprężyny oraz płaszcz – zapewni to jeszcze większą kulturę pracy systemu oraz zapewni odpowiednie smarowanie. O koszty trzeba pytać specjalistów od tuningu a jest ich kilku (wszyscy są mistrzami w swoim fachu ) i ze zwykłej przyzwoitości nie będę nikogo konkretnego polecał.

CYLINDER

Tutaj sprawa ma się już troszkę poważniej. Sworzeń, którym zabezpieczony jest korek cylindra należy usunąć (wykręcić nakrętkę zabezpieczającą a sam sworzeń wybić – następnie wyjąć korek.

UWAGA NIEBEZPIECZEŃSTWO SKALECZENIA !

Wewnątrz cylindra, w miejscu gdzie sworzeń ma swoje otwory, pod palcem można wyczuć BARDZO OSTRE krawędzie – o ile same w sobie nie stanowią żadnego zagrożenia dla poprawnej pracy całego systemu o tyle w wyniku tej niedoróbki podczas montażu korka, na którym jest gumowy oring ulega uszkodzeniu ten ostatni (szczegóły na zdjęciach). Podczas wciskania korka z oringiem, guma zostaje wyraźnie ścięta jakby nożem i nie trzyma w 100% szczelności tak jak powinna. Należy oring wymienić oczywiście na nowy w odpowiednich wymiarach (koszt 30-50 groszy w zależności od sklepu – najlepiej dać stary na wzór).

Ostre krawędzie przy otworach należy bezwzględnie usunąć papierem ściernym, pilnikiem, kamieniem szlifierskim nałożonym na miniszlifierkę – metoda jest dowolna – ważne tylko, aby nie uszkodzić przy tym gładzi cylindra, bo to z kolei może doprowadzić do przedmuchów między uszczelką tłoka a ścianką cylindra. Należy zadanie wykonać tak by pod palcem nie była wyczuwalna żadna ostra krawędź.

KOREK CYLINDRA:

Jest to plastikowy odlew z oringiem gumowym na jego obwodzie – to on zamyka cylinder z przodu.
Jak pisałem wyżej – należy bezwzględnie wymienić na nim FABRYCZNIE uszkodzony oring na nowy. Dodatkowo należy sprawdzić czy otwór u jego szczytu jest drożny.
UWAGA KOREK NALEŻY MONTOWAĆ OTWOREM DO GÓRY – INACZEJ SYSTEM NIE BEDZIE DZIAŁAŁ! To tym otworem powietrze wydostaje się z cylindra do lufy. Bracia Rosjanie nakazują jego delikatne powiększenie – może to być okrągły pilnik 5-6mm. Dosłownie kilka ruchów a miękki plastik się poddaje i już mamy ładny „wylot”

Kolejna rzecz to „dno” korka – jak widać na zdjęciach i w praktyce też – jest ono wklęsłe.
Należy zaopatrzyć się w klej dwuskładnikowy na bazie żywicy epoksydowej i przygotować mieszankę odpowiadającą mniej więcej ziarnku kukurydzy.
Dno korka odtłuścić dokładnie za pomocą alkoholu typu spirytus lub denaturat lub benzyna ekstrakcyjna i dokładnie osuszyć. Następnie nanieść odpowiednią ilość kleju na jego dno i za pomocą płaskiego gładkiego narzędzia (szpachelka, karta kredytowa, cokolwiek) wyrównać jego powierzchnię „mniej więcej na gładko.
Celowo piszę „mniej więcej”, bo nie potrzeba tutaj przesadnej dokładności.
Po wyschnięciu kleju (producent zaleca 10 minut – ja zostawiłem korek na kilka godzin)
Należy na płaskiej twardej powierzchni położyć papier ścierny o drobnej gradacji (powyżej 600)
i zeszlifować nadmiar kleju tak, aby dno korka było płaskie.
Po takim zabiegu należy poprawić znowu otwór wylotowy w korku za pomocą okrągłego pilnika.

Dla zaawansowanych:

Można wykonać taki korek z aluminium na zamówienie – każdy sprytny tokarz jest w stanie go skopiować w wersji metalowej o odpowiednich wymiarach. Można wtedy wytoczyć drugą kryzę pod drugi oring, co powinno dać pewność, że system będzie szczelny w 100%.

O co chodzi z tym 30 groszy?

Otóż bracia Rosjanie polecają zwiększenie naciągu wstępnego sprężyny o 10mm. Można to zrobić na dwa sposoby: wytoczyć z miękkiego mosiądzu lub nawet miedzi podkładki pod sprężynę o grubości 5mm każda i włożyć po obu stronach sprężyny albo:
Użyć sześciu monet o nominale 5gr każda.
Po trzy monety z każdej strony i gotowe !

DŹWIGNIA NACIĄGU:

Tutaj nie ma żadnej technologii kosmicznej – elementy trące o siebie należy zetrzeć papierem ściernym do „żywego metalu” i wygładzić. Proces ten zachodzi samoistnie w trakcie używania wiatrówki, ale jest to długotrwałe. Po tym zabieg sprzęt powinien pracować już cicho, gładko, bez zgrzytów. Tutaj dwa filmiki w różnicy pracy systemu przed i po poprawkach.

PRZED:

Wyraźnie słychać zgrzyt mechanizmów i sk

PO:
Jedną ręką, karabinek trzymany w powietrzu w zamkniętym cichym pomieszczeniu:

Oczywiście jeszcze można to poprawić, ale jest to wypadkowa wszystkiego z kategorii „zaawansowane”

Bardzo subiektywnie: karabinek przed tymi poprawkami grzechotał, skrzypiał, sprawiał wrażenie okrętu podwodnego na ogromnej głębokości, który za chwile ma zostać zgnieciony przez ciśnienie wody. Teraz jest lepiej.

Rzecz, która ma naprawdę bardzo istotny wpływ na prace, stabilność, oraz osiągi całego systemu. Ze względu na dość nowatorskie (jak na karabinki sprężynowe) rozwiązanie z magazynkiem i dosyłaczem śrutu, który jednocześnie pełni rolę uszczelniającą pojawiają się pewne wady i zalety. Zalety? Bez wątpienia magazynek i wielostrzałowość.

Wady: Ogromna nieszczelność całego systemu.

Za 2zł możemy podnieść moc całego systemy od 10 do nawet 30 % (u mnie ze 103m/s do 145m/s !)

Należy się zaopatrzyć w dwie lub trzy zapalniczki jednorazówki. Wkrętarkę elektryczną (lub tokarkę) i naciąć na dysyłaczu dwa lub trzy frezy zgodnie z instrukcją podaną w tym filmiku.

Wzrost jest zauważalny.

Więcej przeróbek ten element nie wymaga. A powoduje znaczną poprawę stabilności każdego strzału i zwiększa prędkość początkową śrutu.

KOLBA:

baikal izh 61 tuning

Karabinek ma regulowaną kolbę w pewnym zakresie. Zakres ten możemy zwiększyć poprzez małą przeróbkę. Otóż są dwa sposoby:

– albo wywiercić dodatkowy otwór w kolbie i tam wkręcić śrubę stopującą.
– albo rozwiercić fabryczny otwór do większej długości, aby mieć płynną regulację w większym zakresie.

Więcej przeróbek oczywiście da się zrobić, i pewnie będzie w dyskusji jeszcze 100 różnych pomysłów na poprawki czy usprawnienia. Chętnie wysłucham wszystkich.

A za jakiś czas – opiszę dwie fajne repliki zasilane, CO2 i śrutem stalowym 4,46mm
Pozdrawiam.

 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Masz pytanie? Potrzebujesz pomocy?

Jaka wiatrówka do… – czyli co wybrać i za ile cz. 1

...

„Szmoc”, EK, V0, m/s, dżule – o co kaman?

...

Kupić wiatrówkę ale jak wybrać tę idealną

...

Przeczytaj również

Pin It on Pinterest

Share This