+48 576 749 825 info@zwiatremwlufie.pl

Poradnik początkującego strzelca

Poznaj podstawy strzelectwa, zasady bezpieczeństwa i dowiedz się na co zwrócić uwagę szukając swojej pierwszej wiatrówki.

Kliknij i zobacz

Haenel 310 czyli przedwojenna historia

utworzone przez

Haenel 310 – toż to dopiero dziwna konstrukcja. Wiatrówka już niestety od wielu lat nieprodukowana, z historią sięgającą bardzo głęboko, bo aż do czasów przedwojennych i stylistyką, która do dziś cieszy się ogromną popularnością. Dziś kilka słów na temat wiatrówki sprężynowej tzw. repetiera Haenel 310.

Mój Haenel 310 czyli niechciany szrot

Choć planowałem już od jakiegoś czasu napisać serię, (która powoli się tworzy a jej początkiem był tekst o radomskim Łuczniku) tekstów na temat wiatrówek historycznych, które, mimo że od wielu lat nie są produkowane to nadal są ciekawymi i dobrymi strzeladłami a z całą pewnością ciekawymi eksponatami to nie nadarzała się okazja, bo albo wiatrówka, o której chciałem napisać za krótko była w moich rękach (szybki przegląd czy naprawa i odjazd do klienta) albo po prostu nie trafiały w moje ręce, a – jak wiedzą osoby, które mnie znają i czytają – nie lubię pisać o czymś, co miałem dawno w rękach i teraz tylko teoretyzuję i piszę z głowy, czyli z niczego. Tak oto w moje ręce trafił Haenel 310.

haenel 310

Wiatrówka w opłakanym stanie wizualnym, tak oksyda obficie przyprószona rudą jak i drewno mocno nadgryzione zębem czasu. Wiatrówka oczywiście nie strzelała i nie posiadała magazynka, ale cóż skoro jest szansa – biorę w ciemno ten szrot. I w ten sposób stałem się właścicielem kawałka niedziałającego żelaza w podrapanym drewnie i rozpocząłem wielodniowy projekt, którego efekty końcowe możecie podziwiać na poniższych zdjęciach, a o przebiegu, których i kolejnych etapach pisał będę w odrębnym tekście, bo poniższa opowieść dotyczy Haenela 310 i historii tego, czym jest a nie tego konkretnego egzemplarza.

Haenel 310 i jego historia

Pierwszą tego typu wiatrówką i konstrukcją była konstrukcja znanego wielbicielom broni palnej Hugo Schmeisser, zaraz potem marki Haenel i Anschütz konstrukcję podchwycili i firma, o której mówimy dziś, czyli Haenel rozpoczęła produkcję swojego repetiera model Haenel 33 (i 33 Junior). Produkcja rozpoczęła się w roku 1933 i trwała do chwili rozpoczęcia II Wojny Światowej. Wiatrówka posiadała magazynek na 6 lub 12 kulek ołowianych o kalibrze 4,4mm. Dzięki swojemu wyglądowi, magazynkowi, 4 taktowemu przeładowaniu wiatrówka była typowym wojskowym karabinkiem szkoleniowym, którego zadaniem była imitacja konstrukcji Mausera.

Dalej był Haenel 49 (oraz model 49a – różniły się między sobą długością linii celowania) – wiatrówka, której produkcja rozpoczęła się w roku 1949 i trwała do roku 1960. Była to w zasadzie ta sama wiatrówka, co model 33 jednak z odrobinę odchudzoną osadą. W roku zakończenia produkcji modelu 49 światło dzienne ujrzał nasz tytułowy Haenel 310. Konstrukcja niewiele odbiegała od konstrukcji z 33 roku. Czterotaktowy zamek napinający sprężynę, magazynki do wyboru 6, 8 i 12 ołowianych kulek kaliber 4,4mm. Produkcja została zakończona wraz z upadkiem komunizmu, czyli w roku 1989 (tu spotkałem się również z informacją, że firma po sprywatyzowaniu po 1989 jeszcze przez kilka lat produkowała ten model, ale nigdzie nie znalazłem oficjalnego potwierdzenia na to. Żeby była jasność – forma po sprywatyzowaniu nadal istnieje pod nazwą Merkel Jagd- und Sportwaffen, ale w ich asortymencie próżno szukać wiatrówek).

Model 310 mimo zachowania tej samej nazwy przez lata przechodził kilka zmian i tak był okres, gdy ten model wyposażany był (lata 70te) w regulowany spust, model z końcówki lat 70tych i początku 80tych znowu już tegoż spustu nie posiadał a za to bardzo odróżniał się zupełnie inną osadą od poprzednich – o ile poprzednie można było nazwać osadami militarnymi, smukłymi typowo karabinowymi to osada, o której mówię przypominała bardziej osady sportowe/matchowe (powiedzmy 😉 ) – z resztą to właśnie ten model obecnie posiadam i to jego widzicie na większości zdjęć.

Haenel 310 – ponadczasowa konstrukcja

haenel 310 zamek czterotaktowy

Mimo tego, że wiele osób mówi o tej wiatrówce, że jest ona typową zabawką na kulki dla dzieci to tak jak wspomniałem – była ona wojskowym szkoleniowym karabinkiem, z którego korzystały młode zastępy wojska niemieckiego przed IIWŚ jak i przez lata służby Stazi i wojsko wschodnich niemiec w latach od końca IIWŚ do upadku muru berlińskiego. Jej sposób przeładowania, i magazynek a także mimo strzelania kulkami, (ale ołowianymi) gwintowanej lufie – wiatrówka była (i jest) może i niskoenergetyczną, ale naprawdę celną wiatrówką dającą tonę frajdy w rekreacyjnym w miarę precyzyjnym strzelaniu.

Niech Haenel 310 wróci

haenel 310 magazynek

Podsumowując ten krótki rys historyczny i jednocześnie przechodząc do kolejnej części, czyli reanimacji i odnawiania mojego egzemplarza chciałbym powiedzieć – Haenelu wróć. Wiem, że taki karabinek może wydawać się jakiś archaiczny, zupełnie nieprzystający ze swoją energią w okolicach 1,5-2,5J do realiów wysokoenergetycznych wynalazków z Chin czy Turcji, ale jest to naprawdę wdzięczne, naprawdę celne strzeladło które nadal dostarcza mnóstwo zabawy i rekreacji.

W moim arsenale z całą pewnością jest miejsce na ten karabinek i każdy kto takowy posiada, zapomniał o nim, wydaje mi się że już do niczego się nie nadaje – polecam odgruzować, wyciągnąć ze strychu i zastanowić się czy nie warto dać drugiego życia tej konstrukcji (w razie czego oczywiście służę swoją pomocą w kwestii tak wyceny i oceny opłacalności takich napraw jak i samych napraw). A w następnym tekście właśnie o tym jak przywracałem do życia egzemplarz który występuje na części zdjęć z tego artykułu.

Więcej o wiatrówce w artykule: Haenel 310 naprawa i restauracja

Obecna strona spadkobiercy firmy Haenel: Merkel Jagd- und Sportwaffen

2 komentarze

  1. Tomasz Redko

    Wielu ma sentyment do starych, ale jakże wdzięcznych konstrukcji. Dziękuję za ten tekst, bo nie miałem pojęcia o istnieniu tej linii klasyków.
    Czekam na sprawozdanie z reanimacji.

    Odpowiedz
    • WiatQ

      Cieszę się że komuś mogłem przybliżyć tę konstrukcję. Akurat w ostatnich tygodniach częściej będzie można przeczytać o „zabytkowych” sprzętach. Było już o Łuczniku 70, teraz Haenel, z pewnością pojawi się FWB a może i jakiś długi łucznik, baikal a może i Anschutz (może LG220 a może coś jeszcze innego) – wszystko zależy od dostępności i przede wszystkim czasu na opracowanie tekstów i dokumentację. Również – jeśli bogowie wiatru pozwolą już wkrótce pojawią się jakieś repliki rewolwerów i broni historycznej a może i coś bardziej współczesnego ale narazie ciii… bo to tajemnica 😉

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Pin It on Pinterest

Share This